Angielski dla dorosłych – da się?

Metod jest kilka i żadna nie jest obiektywnie najlepsza, bo to, czy zadziała, zależy od wielu czynników – m.in. od naturalnych predyspozycji do przyswajania języków obcych, ilości czasu, jaki chcemy na naukę poświęcić, naszej determinacji i poczucia obowiązku, preferencji i wreszcie tego, ile pieniędzy chcemy na to wydać.

Dorośli mają jeszcze to do siebie, że po jakimś czasie lubią szukać wymówek. Najpierw przestają regularnie odrabiać zadanie, potem co jakiś czas odwołują lekcje, aż w końcu całkiem rezygnują z nauki po kilku miesiącach i tyle było z wielkich, ambitnych planów. Tak jest dlatego, że gdy uczymy się języka w latach szkolnych, obojętnie czy w szkole, czy poza nią, jest to dla nas po prostu dodatkowy przedmiot. Nie myślimy o tym, po co to robimy, choć gdzieś z tyłu głowy jest zarys świadomości, że to nam się kiedyś przyda, ale kiedy i do czego, to w sumie nie wiemy. Natomiast jako dorośli mamy już konkretny cel – chcemy dostać lepszą pracę, wyjeżdżamy za granicę i chcemy się lepiej porozumieć, musimy dobrze wypaść na spotkaniu biznesowym itp. To są wszystko cele na niedaleką przyszłość, a nauka języka to niestety proces bardzo długotrwały, więc po krótkim czasie dorośli często się zniechęcają, bo efekty przychodzą wolno.

Kurs w szkole językowej

Na kursie w szkole językowej pracujemy w grupie. Jeśli nie będzie nam się chciało iść na zajęcia, one i tak się odbędą, więc je przegapimy, ominie nas część materiału, a pieniędzy się nie odzyska. To wiele osób bardziej motywuje do regularnego chodzenia na lekcje. Praca w grupie ma też swoje zalety, bo wchodzimy w interakcje nie tylko z nauczycielem, ale i z innymi uczniami, możliwe są zatem ćwiczenia w parach. Z kolei mamy mniej czasu na mówienie i jeśli nauczyciel nie zadba o to, by każdy rzeczywiście zabrał głos, bywa tak, że przez cały czas trwania kursu niektóre osoby nie odezwą się ani razu. Trudno wtedy powiedzieć, że uczą się mówić w danym języku, raczej rozumieć.

Filmy, seriale, piosenki

Można się też uczyć bez nauczyciela, na przykład z filmów czy seriali, ale to też jest raczej jeden z późniejszych etapów nauki. Dzieciaki często chłoną słówka z kreskówek czy gier i to jest bardzo dobre, ale nie nauczy nas komunikowania się w różnych sytuacjach, a do tego przecież potrzebny jest nam język. Na pewno to wszystko jest doskonałym uzupełnieniem nauki na co dzień, no i wiele z tych materiałów dostępnych jest za darmo, więc korzystać na pewno warto. Ja uczyłam się angielskiego w czasach bez internetu, więc jak sobie teraz myślę, ile treści jest na wyciągnięcie ręki, to nic tylko słuchać i chłonąć!

Cierpliwości

Najważniejsze w nauce w wieku dorosłym jest to, żeby nie tracić zapału. Trzeba się przygotować na to, że to potrwa i będzie wymagać systematyczności. Niestety z językiem nie jest jak z jazdą na rowerze, że się to pamięta nawet po wielu latach. Ta wiedza jest raczej jak mięśnie na siłce – jak się jej nie ćwiczy, ona zanika. I uczmy się nie na rozmowę kwalifikacyjną czy na wyjazd, tylko po prostu po to, żeby w dowolnej sytuacji umieć się swobodnie porozumieć i się tego nie bać.

Source: http://wittamina.pl

15-092 Białystok,
ul. Sienkiewicza 5
róg Białówny
85 869 POKAŻ NUMER
666 608 POKAŻ NUMER
667 665 POKAŻ NUMER
ec@ POKAŻ MAIL
Wypełnij formularz